Jak zapewniałem w ostatnim poście, dzisiejszy wpis będzie w pełni poświęcony tematyce modowej. Upał nie odpuszcza, dlatego dalej musimy walczyć z temperaturą. Zdarza się, że sytuacja nie pozwala nam na zdjęcie marynarki, czy to z powodu spotkania, wizyty szefa czy poważnej rozmowy biznesowej. W takie dni jak dziś, kiedy najchętniej założylibyśmy szorty i udali się na plażę, musimy zagryźć zęby i zrobić wszystko, aby nasz outfit jak najlepiej dopasować do aktualnych warunków pogodowych. Idealnym rozwiązaniem, o którym już wspominałem we wcześniejszych wpisach, jest wykorzystanie odpowiednich materiałów takich jak np. jak len czy bawełna.
Podstawą dzisiejszej stylizacji jest błękitna marynarka z domieszką lnu, co sprawia, że materiał ten jest bardziej odporny na trwałe zagniecenia niż rzecz uszyta ze stuprocentowego lnu, ale zarazem wciąż zapewnia komfort w upalny dzień.
Na słoneczne dni polecam jaśniejsze odcienie. W letnich stylizacjach casual’owych raczej wystrzegamy się czerni, grafitu czy ciemnego brązu. Idealnym rozwiązaniem są błękity, jasne zielenie oraz cała paleta kolorów pastelowych. Oczywiście elementem, na który musimy zwrócić uwagę jest koszula, powinna być wykonana z naturalnych materiałów, aby po 10 minutach w pomieszczeniu bez klimatyzacji ktoś jeszcze chciał z nami, ubranymi w tą koszulę, przebywać i rozmawiać.
Po raz kolejny sięgnąłem po białą koszulę w modelu slim, która jest jednym z najbardziej uniwersalnych modeli w mojej szafie. Biel oraz błękit idealnie współgrają z granatowymi chinosami, które również uwypuklają letni charakter stylizacji.
Całość dopełnia pleciony pasek oraz brązowe boat shoes, o walorach których już wspominałem. Elementem, o którym nie możemy zapominać jest poszetka.
W tym wypadku jest to połączenie odcieni granatu, kremu i bordo. Podkreśli ona, casual’owy charakter outfit’u. Zestaw ten idealnie sprawdzi się w upalne dni.
Pozdrawiam,
Mateusz