Słoneczna pogoda i świetny nastrój to idealny przepis na udany event. Pod znakiem włoskiej nonszalancji upłynęła kolejna już edycja ‘Warszawy pod Krawatem’. Inicjatywa ta chce propagować styl Gentelmana wśród męskiej grupy odbiorców. Pierwsza edycja była zdecydowanie mniej liczna, lecz wraz z Janem Adamskim, Albertem Borowieckim i Rafałem Przetakiem dołożyliśmy wszelkich starań, aby kolejna edycja WPK miała większy zasięg i dopięliśmy swego.
Udało się!!! Przemarsz ulicami Warszawy dużej grupy warszawskich Gentelmanów robił na przechodniach spore i nieskrywane wrażenie. Tego typu spotkania to idealny moment na wymianę poglądów i pozyskanie informacji na temat mody męskiej. Większa część uczestników spotkania zawodowo zajmuje się modą męską, co niewątpliwie stawia ich w rolach ekspertów w tej dziedzinie, więc zawsze z ciekawością wysłuchuję ich opinii na temat trendów.
Parę zdań na temat mojego outfit’u. Motywem przewodnim II edycji WPK były jasne spodnie. Jest to letni element, po który najczęściej sięgają Włosi. Ja sam, swego czasu, nigdy bym nie sięgnął po tego typu model, ale zgodnie z zasadą ‚bawmy się modą’ uznałem, że to właśnie czas upalnego lata jest idealnym momentem na wykorzystanie koloru białego w stylizacjach.
Kolejnym elementem, który idealnie sprawdzi się w okresie letnim jest wykorzystany przeze mnie model dwurzędowej marynarki. Kolor granatowy idealnie współgra z białymi spodniami. Całość dopełnia koszula w błękitną kratę.
Bardzo ważne są również buty, tym razem wybrałem klasyczne, letnie, brązowe mokasyny. Przy aktualnych warunkach pogodowych na pierwszym miejscu musimy stawiać wygodę i praktyczność! Materiały, z których zostały wykonane nasze ubrania powinny być dostosowane do pory roku, w której będziemy je nosić, tak, abyśmy czuli się w nich komfortowo.
Z niecierpliwością czekam na kolejną, jesienną edycję WPK! A Was panowie zachęcam do sięgania po białe spodnie i szorty. Lipiec i sierpień to idealne miesiące i prawdopodobnie, jedyne w roku, dające nam możliwość wykorzystania tego elementu garderoby w naszych stylizacjach.
Pozdrawiam,
Mateusz